AZS Poznań

Grand Prix Wojciecha Fibaka na kortach AZS

dnia

W poniedziałek 29 lipca grami eliminacyjnymi rozpoczyna się 43. edycja tenisowego Grand Prix Wojciecha Fibaka. Zgodnie z tradycją zawody rozgrywane będą na macierzystym obiekcie najlepszego polskiego tenisisty wszech czasów – kortach AZS Poznań przy ul. Noskowskiego. Niestety, w tym roku w gronie obserwatorów zabraknie zmarłej niedawno Joanny Fibak, mamy Wojciecha, która wspólnie z mężem Janem była pomysłodawczynią turnieju.

Od 2016 roku impreza ma charakter międzynarodowy i odbywa się w ramach ITF Juniors Tournaments. Rywalizują tenisistki i tenisiści do lat 18. W tym roku zawody otrzymały kategorię czwartą (poprzednie miały kategorię piątą).

W 2018 roku w rywalizacji dziewcząt triumfowała Waleria Oljanowskaja z Rosji, a wśród chłopców Anglik Oscar Weightman. W tym roku w zmaganiach chłopców najwyżej rozstawiony będzie najprawdopodobniej Guy den Ouden z Holandii (172. miejsce listy ITF do lat 18). Z kolei w zmaganiach dziewcząt numerem „jeden” ma być Czeszka Katerina Mandelikowa

Z reprezentantów Polski zobaczymy m. in. Aleksandrę Wierzbowską z Krakowa, która powinna się liczyć w walce o końcowy triumf. W turnieju głównym chłopców zagrają reprezentanci poznańskich klubów: Jasza Szajrych (Grunwald), Jan Wajdemajer, Marcel Politowicz (aktualny wicemistrz Polski juniorów) – obaj AZS.

– Serdecznie zapraszam na turniej, na którym pojawi się także oczywiście Wojciech Fibak – mówi Jacek Muzolf, prezes sekcji tenisowej AZS.

Przypomnijmy, że pomysłodawcami turnieju w stolicy Wielkopolski był profesor Jan Fibak z żoną Joanną. Znany w kraju chirurg wybrał idealny moment. Gdy syn był u szczytu sławy i miał za sobą wielkie sukcesy, jak finał Masters 1976, postanowił stworzyć zawody na wzór warszawskiego turnieju im. Bohdana Tomaszewskiego.

– To będzie nostalgiczny turniej, bo zabraknie na trybunach mojej mamy – mówi Wojciech Fibak. I wspomina, że odbijając piłkę od ścianki pod torami kolejowymi przy Noskowskiego marzył o wielkiej karierze, grze w największych imprezach w Stanach Zjednoczonych. Cel osiągnął. 43 lata temu, w 1976 roku po raz pierwszy przebił się do pierwszej dziesiątki, grał w Masters, w kilku wielkich finałach, m. in. w Monte Carlo, Toronto, Hamburgu.

W tym roku na kortach przy Noskowskiego wystąpi (łącznie z grami eliminacyjnymi) ponad stu uczestników reprezentujących kilkanaście krajów. W pierwszym i drugim dniu od godz. 10 zaplanowane są mecze eliminacyjne. W środę początek turnieju głównego. Finały singla w niedzielę.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *